Rowerem za Wisłe 2019.

Udało mi się wybrać na początku Września w dłuższą traskę rowerem. W planach był przejazd z Dębna wzdłuż Odry i Zalewu Szczecińskiego do Międzyzdroji, a potem kierować się ścieżką rowerową EuroVelo 10 w stronę Helu i następnie przepłynąć promem do Gdańska skąd miałem pojechać za Wisłę do rodziny w Stegnie. Ze Stegny miałem wracać wzdłuż drogi krajowej numer 22 do Dębna.

Plany się troszkę pozmieniały. W Międzyzdrojach dołączył do mnie kuzyn, który jechał ze mną do Stegny. Oboje byliśmy rowerami szosowymi, a ścieżka R10 na niektórych odcinkach miała nawierzchnie szutrową lub inną nienadającą się do jazdy na cieńkich oponach. Brak utwardzonej nawierzchni typu asfalt lub kostka brukowa skutkował omijaniem odcinków o złej nawierzchni (na nasze rowery) i nadrabianiem kilometrów. Po przepchaniu rowerów po ścieżce R10 przez Sowiński Park Narodowy stwierdziliśmy, że odpuszczamy sobie w tym roku Hel i tniemy przez kaszuby za Wisłę.

Ze Stegny wracałem rowerem już sam, lecz w Poniedziałek w nocy zaczął padać deszcz i padał przez cały Wtorek. We Wtorek zrobiłem 52 kilometry w deszczu i już miałem wszystkie ciuchy mokre. na dodatek złapałem kapcia 8 km od Czerska co przeważyło na decyzji aby wracać pociągiem na Kostrzyn. Do zaplanowanego miejsca noclegu dzieliło mnie nie całe 30 kilometrów i gdybym przenocował jedną noc, na następny dzień miałbym już dobrą pogodę do jazdy. Szkoda, bo brakłoby mi około 240 kilometrów aby zrobić koło przez Polskę.

Podsumowując. Traska EuroVelo 10 jak na razie nie nadaje się w całości do przejechanie na rowerze szosowym. Mogłaby być też lepiej oznaczona, bo często trzeba było szukać jej w nawigacji. Następnym razem trzeba wziąć wytrzymalszy rower. Uszkodzenia w rowerze po całej trasie: dwie opony, trzy dętki, dwie pary pedałów platformowych, szprycha w tylnym kole. Następnym razem trzeba się też lżej zapakować i mieć lepsze ciuchy na deszcz. Kilometrów nakręciłem 827,10 w czasie jazdy 46:23 godziny, wzrost wysokości 2 762 metry, a spaliłem 24 056 kcal.

Zdjęcia z Canon IXUS 285HS, mapy ze śladami trasy do powiększenia. Filmik na dole strony..

Całość trasy (mapa do powiększenia).



Mój EDC – Ekwipunek Dżwigany Codziennie.

Kuchnia.
Sypialnia.
Elektronika.
Zestaw naprawczy.

Etap I – Dębno – Szczecin.

Przejazd przez Odrę w Osinowie Dolnym.
Po Niemieckie stronie.
Śluzy w Hohensaaten.
Śluzy w Hohensaaten.
Niemiecki kanał wzdłuż Odry.
Odnoga Odry do kanału.
Oder – Neisse – Radweg D12.
Oder – Neisse – Radweg D12.
Oder – Neisse – Radweg D12.
Oder – Neisse – Radweg D12.
Schwedt Oder.
Oder – Neisse – Radweg D12.
Oder – Neisse – Radweg D12.
Mescherin – Odra Zachodnia.
Mescherin – Odra Zachodnia.

Etap II – Szczecin – Wapnica.

Szczecin – Odra Wschodnia.
Wolin.
Rozwalona opona za Wolinem, od tego momentu prowadziłem rower 12 km.
Zalew Szczeciński w tle.
Nocleg w Wapnicy.

Etap III – Wapnica – Łazy.

Czekam na nową oponę.
Międzyzdroje.
Międzyzdroje.
R10 przed Dziwnowem.
Dziwnów.
Mrzeżyno.
Dżwirzyno.
R10 przed Kołobrzegiem.
Kołobrzeg.
R10 za Kołobrzegiem.

Etap IV – Łazy – Izbice.

Nocleg nad jeziorem Jamno.
Darłówko.
Ustka.
Obiad w Ustce.
Ustka.
R10 z Ustką.
EuroVelo 10 przez Słowiński Park Narodowy.
EuroVelo 10 przez Słowiński Park Narodowy.
EuroVelo 10 przez Słowiński Park Narodowy.

Etap V – Izbice – Borowo.

Przez Kaszuby.
Borowo.

Etap VI – Borowo – Stegna.

Gdańsk.
Gdańsk
Gdańsk
Obiad w Gdańsku.
Gdańsk
Gdańsk
Prom przez Wisłę Sobieszewo – Mikoszewo.
Prom przez Wisłę Sobieszewo – Mikoszewo.

Etap VII – Stegna – Szteklin.

Droga krajowa nr 22 – most przez wisłę.
Tczew.
Wisła.
Ostatni nocleg w Szteklinie.
Złamana szprycha.

Etap VIII – Szteklin – Czersk. Zdjęć brak ponieważ cały dzień padało, ale będzie kawałek filmiku.

Rozpoznanie 20-tki Trzcińsko Zdrój – Siekierki.

Traska Dębno – Trzcińsko Zdrój (wjazd na rowerową 20-tkę) – Siekierki (koniec 20-tki) – Stary Błeszyn. 86,26 km, tempem spokojnym w 4:03:09. Do Dębna nie dojechałem, bo spałem nad Odrą i wróciłem samochodem z kolegą, ale gdybym musiał to bym wrócił, bo do Dębna zostało około 30 km. Zdjęcia Canon IXUS 285 hs.

Traska Dębno – Trzcińsko Zdrój (wjazd na rowerową 20-tkę) – Siekierki (koniec 20-tki) – Stary Błeszyn. 86,26 km, tempem spokojnym w 4:03:09. Do Dębna nie dojechałem, bo spałem nad Odrą i wróciłem samochodem z kolegą, ale gdybym musiał to bym wrócił, bo do Dębna zostało około 30 km. Zdjęcia Canon IXUS 285 hs.

Rowerem pod wiatr przez Niemcy.

Plan był taki: Dębno-Kostrzyn-Kustrin-Schwedt-Krajnik Dolny-Siekierki-Trcinsko Zdrój-Dębno, ale wyszło Dębno-Kostrzyn-Kustrin-Hohenwutzen-Osinów Dolny-Siekierki-Czelin-Dębno. Plany zmienił mi wiatr, który przez 54 kilometry po Niemieckiej stronie wiał mi prosto w twarz w porywach do 47 km/h, a w czwartek zapowiadali do 56km/h. Ten wiatr mnie troche wymęczył i w Hochenwutzen zawróciłem do Osinowa i nocowałem w Starym Kostrzynku na punkcie widokowym po przejechaniu 97,53 km. W środę wróciłem do Dębna z wiatrem 57,36 km. Ogólnie jechało się dobrze, gdyby nie wiatr w mordę. Ścieżka rowerowa D12 w Niemczech w dalszej części pozostaje do rozpoznania choć kawałek którym jest trochę nudny, a nową ścieżke rowerową Trzcińsko Zdrój-Siekierki zrobi się na jakiś weekend. Ogólnie wyszło mi 154,89 km, 7h 56m 39sec samej jazdy. Zdjęcia Canon Ixus 285 sh i S5 neo. Panoramy do powiększenia.

Wyjazd z Dębna.

Namyślin.

Kostrzyn.

Kustrin Stara Odra

Przerwa na wysokości Chlewic.

Kietz.

Gross Neuendorf.

Na wysokości Czelina.

Gozdowice.

Siekierki.

Hohenwutzen-Osinów Dolny.

Kolacja w Starym Kostrzynku.

Nocleg z pięknym widokiem.

Tam spałem.

Stara Rudnica.

Przyszła droga rowerowa przez stary most kolejowy w Siekierkach.

Tędy miałem jechać na Trzcińsko..

Stare Łysogórki.

Czelin.